W dniach 31.03–09.04.2025 uczestniczyliśmy w niesamowitych warsztatach w ramach programu Erasmus+, które odbywały się w północnej Hiszpanii.
To był niezwykle intensywny, ale też piękny czas – pełen inspirujących rozmów, cennych refleksji i nowych przyjaźni. Poznaliśmy wielu fantastycznych ludzi z różnych krajów. Spotkanie z nowymi kulturami, tradycjami i zupełnie innym spojrzeniem na świat otworzyło nam oczy i poszerzyło horyzonty. Przez cały wyjazd porozumiewaliśmy się po angielsku – to dało nam ogromny zastrzyk pewności siebie i pomogło przełamać językową barierę.
Kluczowym elementem naszego projektu była praca metodą Dragon Dreaming – kreatywnego i zrównoważonego planowania projektów. Dzięki niej nauczyliśmy się, jak współpracować, brać odpowiedzialność, działać w zgodzie z naszymi wartościami i tworzyć inicjatywy, które mają realny, pozytywny wpływ na lokalną społeczność i środowisko.
W międzynarodowych grupach pracowaliśmy nad projektami dotyczącymi bezpieczeństwa, zawodów przyszłości, infrastruktury oraz promocji rowerów jako ekologicznego środka transportu. Sama praca w grupach była ogromnym doświadczeniem – każdy wnosił coś od siebie, z różnych perspektyw, kultur i środowisk. Uczyliśmy się, jak słuchać siebie nawzajem, jak dzielić się obowiązkami, jak rozwiązywać konflikty i szukać kompromisów. To nie była tylko praca nad konkretnymi tematami, ale też ćwiczenie komunikacji i cierpliwości. Nie każdy mówił płynnie po angielsku, więc zrozumienie projektu dla tych osób było wyzwaniem – ale także dla nas podczas pomocy i tłumaczenia. Dzięki temu naprawdę poczuliśmy, co znaczy współpraca. Każdy był inny, miał różne spostrzeżenia i pomysły.
Wzięliśmy też udział w warsztatach prowadzonych przez innych uczestników – między innymi poznaliśmy więcej możliwości, jakie daje Erasmus+, czy poznaliśmy tajniki jogi przy zachodzie słońca. Jeszcze lepiej zrozumieliśmy kulturę regionu, uczestnicząc w lokalnym festynie z muzyką, tańcem i tradycyjnymi strojami. Zwiedziliśmy wiele pięknych miejsc w północnej Hiszpanii – zarówno te bardziej znane, jak i totalnie lokalne, gdzie trudno trafić jako zwykły turysta. Widzieliśmy góry, ocean, zielone doliny, małe miasteczka z klimatem i niesamowitą architekturą. Podczas spacerów mijaliśmy mnóstwo pasących się krów i koni, które są tam bardzo powszechne i tworzą krajobraz tamtego miejsca. Podczas jednego ze spacerów spotkaliśmy starszego pana, który – ku naszemu zaskoczeniu, bo większość lokalnych ludzi potrafi tylko hiszpański – świetnie mówił po angielsku. Opowiedział nam o swoim spokojnym życiu w Sarón, pasji do koni i decyzji, by porzucić miejskie życie na rzecz bliskości z naturą i rodziną. To krótkie spotkanie przypomniało nam, jak ważne są proste wartości i życie w zgodzie ze sobą.
Wracamy więc z głowami pełnymi pomysłów i sercami gotowymi do działania. To, czego się nauczyliśmy, chcemy teraz przełożyć na działania lokalnie – w naszej społeczności. Planujemy wdrażać nowe inicjatywy, inspirować innych do działania i dzielić się tym, co sami wynieśliśmy z tego projektu. Jesteśmy niezwykle wdzięczne za wszystkie cenne doświadczenia i chcemy się nimi podzielić. To, czego się nauczyliśmy, będziemy wykorzystywać nie tylko podczas pracy na rzecz społeczności, ale także w życiu codziennym – i przykładem postaramy się inspirować innych. Bo to nie koniec a dopiero początek.
Serdeczne podziękowania kierujemy do wszystkich uczestników za wspólnie spędzony czas i nowe doświadczenia, do organizatorów za świetnie przygotowany program i zdobytą wiedzę, do Creativity Works Europe za możliwość przeżycia tej przygody oraz do Permacultura Cantabria za cały ten wspaniały projekt i ogromną gościnność oraz Panu Szymonowi Bobrowskiemu i przedstawicielom Stowarzyszenia Lipnica Wielka na Orawie za zaufanie.
Ania Lichosyt i Oliwia Kowalczyk – uczestniczki warsztatów.








