Zgrupowanie Zespołu Orawiacy

Zgrupowanie Zespołu Orawiacy

Zespół Regionalny Orawiacy wrócił z Bazy Lugoboszcz ze zgrupowania pełnego pracy, inspiracji i wspólnie spędzonego czasu. Dwa intensywne dni w Kasince Małej stały się okazją nie tylko do doskonalenia umiejętności artystycznych, ale także do budowania relacji i wzmacniania zespołowej wspólnoty.

Podczas pobytu uczestnicy skupili się przede wszystkim na pracy nad tańcem orawskim, muzyką i śpiewem – czyli tym, co stanowi serce działalności zespołu. Próby pozwoliły dopracować repertuar, zwrócić uwagę na detale wykonawcze i jeszcze głębiej wejść w charakter orawskiej tradycji.

Wyjątkowym elementem programu były warsztaty śpiewu prowadzone przez Mariolę Chowaniec oraz Pawła Czaję. Spotkania pozwoliły uczestnikom pracować nad emisją głosu, interpretacją oraz zespołowym, dwugłosowym brzmieniem, a jednocześnie były okazją do wymiany doświadczeń i spojrzenia na muzykę tradycyjną z nowej perspektywy.

Cennym doświadczeniem był również wykład poświęcony dziedzictwu niematerialnemu górali, który poprowadziła Monika Kurzeja z Małopolskiego Centrum Kultury SOKÓŁ. Uczestnicy mogli porozmawiać o tym, jak dziś rozumieć i chronić tradycję, a także jak przekazywać ją kolejnym pokoleniom – nie jako muzealny eksponat, ale żywy element codzienności.

Zgrupowanie było jednak czymś więcej niż tylko warsztatami. Nie zabrakło czasu na wspólne rozmowy, mecze siatkówki, zabawy integracyjne i zwyczajne bycie razem. Szczególnie ważne było to w tym roku, ponieważ do zespołu dołączyły nowe osoby po ostatnim naborze. Wspólne wyjazdowe dni sprawiły, że bardzo szybko stały się częścią zespołowej rodziny i odnalazły swoje miejsce wśród Orawiaków.

Takie spotkania pokazują, że zespół to nie tylko scena i występy – to przede wszystkim ludzie, relacje i wspólna pasja do kultury Orawy. Zespolanie wrócili bogatsi o nowe doświadczenia, energię i gotowi do kolejnych artystycznych wyzwań.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

tekst i fot. orawiacy

Drukuj stronę Drukuj stronę